Póki Cię nie zżarła nuda,
Póki siłę jeszcze masz,
Póki Ci nie straszne słońce,
Wielki deszcz i silny wiatr.
Póki lubisz liczyć gwiazdy,
Przy ognisku trzymać straż,
Spakuj plecak, załóż buty,
Dalszy ciąg już chyba znasz.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
W lesie Ci zagrają drzewa,
W polu Ci zaśpiewa ptak,
Deszcz opowie Ci legendę,
Do snu ukołysze wiatr.
Płomień ognia Cię ogrzeje,
A piosenka radość da.
Ty i Twoi przyjaciele,
Każdy Cię już tutaj zna.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
Kiedy młode lata miną,
Kiedy sił już będzie brak,
Kiedy nogi już zmęczone
Nie powiodą Cię na szlak,
Siedząc w cieple, przy kominku,
Zapatrzony w ognia blask,
Będziesz w ciszy snuł wspomnienia,
Tamtych ognisk słyszał trzask.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.
Wędruj z nami lasami, polami
I maszeruj bez końca, bez celu,
A gdy spotkasz przygodę
Wtedy szybko się dowiesz,
Że tak warto na luzie czasem żyć.